|
Polecamy:
informacje prasowe:
najczęściej czytane: | Założenia o szczęściu w budownictwie, które prowadzą do nieszczęścia w budownictwie data dodania: 24.02.2007 Ministerstwo Budownictwa przedstawiło ZAŁOŻENIA DO PROJEKTU USTAWY PRAWO BUDOWLANE datowane 15 stycznia 2007 r. Z doniesień medialnych wiadomo, że w Założeniach przewidziano zniesienie obowiązku uzyskania pozwolenia na budowę. To proste stwierdzenie wytworzyło wrażenie, że intencją twórców Założeń jest stworzenia ustawy Prawo budowlane, które będzie przyjazna inwestorom a budowanie będzie lekkie, łatwe i przyjemne. Ten obraz ma jednak niewiele wspólnego z rzeczywistością. Obowiązek uzyskiwania pozwolenia na budowę nie musi być wadą i może mieć także zalety. Wszystko zależy od tego z jakimi intencjami ten obowiązek jest egzekwowany przez urzędników.
Na początku Założeń (pkt. I.2.) wymienione są postulaty - nazywane podstawowymi celami - jakie mają być udziałem nowego Prawa budowlanego. I tak stwierdza się, że należy: „ograniczyć zakres regulacji”, „ustalić przyjazne inwestorom procedury”, „uprościć procedury administracyjne”, „poszerzyć zakres”, „ograniczyć zakres ingerencji organów”, „poszerzyć prawa”, „podnieść sprawność”, „podtrzymać sprawdzone”. Jak widać jest to litania zaklęć, które wynikają z tego, że aktualnie administracja budowlana działa fatalnie. To bardzo pozytywny objaw, że Ministerstwo Budownictwa dostrzega marną jakość usług administracji budowlanej i rozmyśla jak poprawić ten stan rzeczy. Świadomość, że administracja budowlana działa źle to jednak za słaba przesłanka aby stworzyć dobre Prawo budowlane. W Założeniach (XI.4) przewiduje się, że w ramach nadzoru budowlanego będą funkcjonowali okręgowi inspektorzy. Powołanie 100 okręgowych inspektorów nadzoru budowlanego - zamiast 374 powiatowych inspektorów - zostało zaproponowane przez Ministerstwo Budownictwa w Projekcie zmiany Ustawy Prawo budowlane z dnia 9.10.2006 r. (Projekt ten znajdują się aktualnie w Sejmie). Uzasadniając potrzebę ustanowienia okręgowych inspektorów powoływano się na konieczność wykonywanie zadań wymagających szerokiej wiedzy technicznej i prawnej co wymaga zatrudnienia w inspektoratach osób z uprawnieniami budowlanych o wszystkich specjalnościach. W Uzasadnieniu wyliczono także oszczędności jakie powstaną z okazji powołania nowej, kosztownej struktury okręgowych inspektorów. Projektodawcom zupełnie nie przeszkadza, że struktura ta stoi w poprzek terytorialnemu podziałowi kraju oraz jest sprzeczna z ideą administracji zespolonej. W Założeniach przedstawiono nową instytucję „odbioru technicznego” (III.12) i nowy podmiot do dokonywania odbioru (VI.5). Podmioty uprawnione do odbiorów będą niezależne, wyspecjalizowane, odpowiedzialne i zarejestrowane w Ministerstwie. Podmioty zatrudniające osoby posiadające uprawnienia budowlane będą zatrudniane przez inwestora. Odbiorom technicznym będą podlegały zgłoszone przez kierownika budowy etapy budowy, wyznaczone przez projektanta zgodnie z wytycznymi ustawy. W przypadku stwierdzenia w trakcie odbioru technicznego określonych nieprawidłowości, na podmiocie ciąży obowiązek (pod groźba wykreślenia z rejestru) bezzwłocznego zawiadomienia organu nadzoru budowlanego. Nakreślony w Założeniach obraz odbiorów jest idylliczny a podmiot odbierający ma być szlachetny i obiektywny. Trzeba jednak zauważyć, że nie wiadomo po co mają być dokonywane odbiory i co to są etapy budowy, które mają być odbierane. Do tego bardzo zagmatwane są zależności podmiotu uprawnionego do odbioru (zarejestrowany w Ministerstwie, opłacany przez inwestora, uzależniony od osób uprawnionych, zobowiązany wobec organu). Wszystko to razem tworzy podstawy do ciągłych niejasności i konfliktów. Ministerstwo Budownictwa w październiku 2006 r. uzasadniało potrzebę utworzenia silnych merytorycznie okręgowych inspektorów a już w styczniu 2007 r. zdegradowano ich do roli administratorów donosów podmiotu odbierającego. W Założeniach znalazły się sformułowania, które prowadzą do rozmycia odpowiedzialności np. „zniesienie wymogu dokumentowania prawa do dysponowania nieruchomością” (III.10), „zgoda budowlana może być przeniesiona na inny podmiot, bez aktu administracyjnego” (V.2), „zgoda budowlana jest związana z przedmiotem (obiektem), a nie podmiotem (inwestorem)” (V.14). Dla większości przypadków określenie kto jest właścicielem, inwestorem, projektantem itp. nie stanowi problemu. Gdy jednak intencje nie są uczciwe możliwość łatwego przenoszenia uprawnień służy do uniknięcia odpowiedzialności. Tekst Założeń zawiera jeszcze wiele innych stwierdzeń i pomysłów, które budzą poważne wątpliwości, są niejasne albo są niepotrzebne. Przedłożone do dyskusji Założenia nie są dziełem wybitnym. Założenia jak i sam pomysł opracowania nowej wersji Prawa budowlanego wynika z bieżących potrzeb politycznych (3 mil mieszkań) i chęci zademonstrowania inicjatywy i działań. Brak jest w tych Założeniach wizji na przyszłość i pomysłu jak stymulować w budownictwie rozwiązania najlepsze. Napisany jest przez osoby, które nie mają zbyt wiele doświadczeń z projektowaniem, budową i eksploatacją obiektów budowlanych, które nie znają rzeczywistych blasków i cieni budownictwa. Jeżeli na podstawie zaprezentowanych Założeń ma powstać nowe Prawo budowlane to będą to przepisy jeszcze gorsze niż obowiązujące dzisiaj a zamęt w okresie przejściowym spowoduje dodatkowe kłopoty w budownictwie.
|
ostatnio dodane: |